Mój sposób na planowanie: Organizer Design Your Life

wpis w: Organizacja czasu | 22

Organizer Design Your Life

Odkąd pamiętam, zawsze miałam mnóstwo kalendarzy, notatników, różnokolorowych karteczek w najrozmaitszych rozmiarach i kształtach oraz sklerotek (to te małe, samoprzylepne karteczki). W ten dosyć chaotyczny sposób, metodą prób i błędów, próbowałam zorganizować swoje życie i udawało mi się to do czasu, aż wybrałam się na studia. Zajęcia na uczelni, praca, blog, siłownia jak i codzienne obowiązki (zakupy, płatności, itp.), wymagały nieco poważniejszych narzędzi niż nieprzemyślane zapiski. Z pomocą przyszedł mi organizer Design Your Life, stworzony przez Alinę Moskwę – założycielkę oraz autorkę bloga o tej samej nazwie.

Organizer Design Your Life

Na początku warto zaznaczyć, że organizer nie należy do tanich. Jego cena regularna wynosi 79,00 zł a jeden egzemplarz pozwala na planowanie przez 6 miesięcy. W związku z tym koszt rocznej organizacji, doliczając najtańszą formę wysyłki, wyniesie nas 169,00zł.

Organizer występuje w wygodnym, niewielkim rozmiarze A5. Posiada solidną, twardą okładkę z magnetycznym zamknięciem. Jest to bardzo wygodna opcja – planner nie niszczy się pomimo codziennego noszenia w torebce, a system zamykania, po półrocznym okresie użytkowania, działa tak samo sprawnie jak na początku. Po wewnętrznej stronie okładki doczepiona jest wygodna, mała kieszonka, w której możemy umieścić luźnie kartki czy paragony.

Organizer Design Your Life
Przechodząc do wnętrza organizera, warto zaznaczyć, że nie jest on typowym kalendarzem – nie znajdziemy tu żadnych dat – musimy uzupełnić je sami. Mnie osobiście taka forma bardzo odpowiada, ponieważ możemy zacząć użytkować organizer w dowolnym, wybranym przez nas momencie. Nie ma tu sztywnych reguł – piszemy kiedy chcemy, a jeśli akurat nie mamy czasu czy ochoty, przerywamy uzupełnianie i wracamy do tej czynności, gdy będzie nam wygodnie. Takim sposobem nie zostawiamy pustych, niewykorzystanych kartek.

Organizer Design Your Life

Po ominięciu strony tytułowej, pierwszą rzeczą, która zostaje do naszej dyspozycji jest ‚Plan roku’. Zajmuje on tylko jedną stronę, więc dużo tu nie zmieścimy. Ja zdecydowałam się zapisywać w tym miejscu wszystkie ważne daty, o których muszę pamiętać (Dzień Mamy, Urodziny, Rocznice, itp.).

Dalej przechodzimy do pierwszego działu organizera, czyli do planowania miesięcznego. Składa się ono z trzech części: ‚Moje notatki’, ‚Plan miesiąca’ oraz ‚Moje miesięczne plany i dobre nawyki’.

Organizer Design Your Life

Po lewej stronie widzicie moją kartę miesięcznych celów i dobrych nawyków. Akurat w tym miesiącu starałam się pić szklankę ciepłej wody z cytryną zaraz po przebudzeniu oraz spać dłużej niż 7 godzin. Puste pola pod koniec każdego dnia uzupełniam zakreślaczami, zgodnie z kodem kolorystycznym: zielony- cel zrealizowany, różowy- niestety nie tym razem. Jest to jedna z moich ulubionych kart, naprawdę świetnie mobilizuje do małych zmian w życiu :). Na sąsiedniej stronie, w moich notatkach, uwzględniam pracę – w ciągu każdego miesiąca wypisuję ile zajęć tanecznych prowadziłam (oraz gdzie się odbyły), a także notuję zużycie paliwa.

Organizer Design Your Life

Kartę planu miesięcznego przeznaczyłam na rozpisanie moich treningów – jak widzicie, na razie idzie mi raczej kiepsko. Niestety w roku akademickim miałam strasznie dużo spraw na głowie i ta sfera życia dosyć mocno podupadła. Mam jednak nadzieję, że w wakacje zmobilizuję się do regularnych ćwiczeń na siłowni, a mój notes na nowo się zapełni! Dodatkowo zaznaczam to miejsce kolorową zakładką indeksującą, by bez problemu móc je odnaleźć w dowolnym momencie.

Drugi, a zarazem ostatni dział organizera, zajmuje planowanie tygodniowe. W tej części pierwszy wita nas ‚Plan udanego tygodnia’.

Organizer Design Your Life

Tą kartę wypełniam niezwykle sumiennie w każdą niedzielę. Pomaga mi ona mocno wypunktować priorytet oraz jasno określić zadania, które muszę zrealizować w danym tygodniu. Dodatkowo bardzo fajnym pomysłem jest tygodniowa lista zakupów oraz ‚coś dla siebie’ – staram się zawsze uzupełniać tę rubrykę. Nie musi być to wizyta u kosmetyczki, zapisuję także małe przyjemności, takie jak czas na czytanie książki, czy domowe spa. Jak możecie zauważyć, sukcesywnie odhaczam wykonane zadania zieloną parafką. Te niezrealizowane zaznaczam różowym krzyżykiem. Na plan udanego tygodnia zazwyczaj naklejam drugą zakładkę indeksującą, co pomaga mi w szybkim odnajdywaniu tej karty.

Dochodzimy do strony ‚Dzień za dniem’, którą wypełnia mi się zdecydowanie najprzyjemniej. Jak widzicie, przy każdym dniu mamy rozpisany osobno godzinny plan dnia jak i zadania do wykonania. Dodatkowo pod każdą kolumną znajduje się pusty prostokącik. Tam wpisuję ilość godzin w ciągu dnia, którą poświęciłam na naukę (bardzo dobra motywacja!).

Organizer Design Your Life

Jeśli wiem, że jakieś zdarzenie się wydarzy (zajęcia na uczelni, praca, wizyta u lekarza), wpisuję je do kalendarza już w niedzielę. Resztę zadań uzupełniam na bieżąco, zazwyczaj każdego ranka. W tym miejscu stosuję naprawdę rozbudowany kod kolorystyczny. Dzięki temu na pierwszy rzut oka widać, z jakimi zadaniami przyjdzie mi się zmierzyć danego dnia.

Kolejną stronę zajmuje ‚Moje tygodniowe zestawienie’. Jest to karta uniwersalna, możemy ją przeznaczyć na tygodniowe menu, rozpisanie budżetu, treningów itp.. Ja w tym miejscu notuję wszelkie informacje związane z blogiem- zaznaczam co, kiedy i gdzie publikowałam oraz jakie zdjęcia na bloga udało mi się wykonać w danym dniu. W tym miejscu zapisuję również statystyki blogowe. W rzeczywistości wygląda to tak:

Organizer Design Your Life

Pewnie zauważyliście, że podczas uzupełniania organizera, wielokrotnie używałam naklejek. Przy zamówieniu dostajemy 2 arkusze folii z naklejkami, które stanowią ostatnie strony plannera. Jak nie trudno się domyślić, uwielbiam takie gadżety i naprawdę często z nich korzystam, co sprawia mi wyjątkową frajdę :).

Organizer Design Your Life

I tak oto, kartka po kartce, przebrnęliśmy przez cały organizer. W mojej opinii planner jest naprawdę godny polecenia- pozwala nam na kreatywne, nieszablonowe zarządzanie czasem. Dużym plusem jest dowolność w uzupełnianiu poszczególnych stron, zarówno pod względem dat jak i treści zawartych w danej karcie. Dodatkowo kalendarz ma ciekawy, minimalistyczny design, co na pewno jest jego zaletą. Kartki wewnątrz organizera są jasno-szare, dzięki czemu naniesione na nie informacje znacznie się wyróżniają (szczególnie jeśli zaznaczymy je kolorowymi cienkopisami czy dodamy naklejki). Pomimo wysokiej ceny uważam, że warto w niego zainwestować.

  • Wygląda bardzo przyjemnie, może zakupię pod koniec roku :) Wbrew pozorom trudno dostać zadowalający kalendarz/organizer.

    • Lazurowy Ptak

      Coś o tym wiem, długo szukałam kalendarza, który odpowiadał by mi swoją zawartością i układem stron. Na szczęście kalendarz Aliny z Design Your Life idealnie wpasował się w moje potrzeby :)

  • Świetny sposób na planowanie, niestety bez planu daleko się nie zajedzie i wszystko o wiele dłużej się realizuje.
    Też czasami podglądam Alinę.
    Pozdro

    • Lazurowy Ptak

      Rzeczywiście, łatwiej realizować plany, jeżeli wcześniej dokładnie wszystko obmyślimy, odpowiednio rozłożymy działania i skrzętnie je zapiszemy w notatniku. Alina to jedna z moich ulubionych blogerek, prowadzi bardzo inspirującego bloga z którego zawsze wynoszę mnóstwo cennych rad :)

  • Wygląda bardzo zachęcająco! Dotąd korzystałam z książkowego kalendarza na cały rok :-)

    • Lazurowy Ptak

      Ja testowałam kilka kalendarzy rocznych, ale żaden nie odpowiadał mi w stu procentach treścią czy układem stron. Kalendarz Aliny daje nam większą swobodę, możemy sami wybrać co na danej stronie chcemy umieścić. W sklepowych kalendarzach nie mamy takiej dowolności.

  • Cudowny organizer. Na pewno się przyda każdemu :)

  • Bardzo fajny ten organizer. Chociaż ja zawsze planuję wszystko w kalendarzu, a ostatnio zrobiłam swój własny ślubny planner do spraw związanych ze ślubem. Pozdrawiam

    • Lazurowy Ptak

      Jeśli zwykły kalendarz Ci się sprawdza, to świetnie! Ważne, żeby znaleźć odpowiedni dla siebie sposób na organizację, a nie ślepo podążać za nowinkami czy trendami. Co do samodzielne wykonanego plannera to naprawdę podziwiam! :)

  • Po takiej prezentacji stwierdzam, że muszę go mieć! Łatwo oczarować mnie estetycznie wypełnionymi stronami ;) Ja zaczęłam przygodę z bullet journal i postaram się wytrwać w tym, bo w związku z tym, że często lubię zmiany – mogę sobie inaczej rozplanować tydzień na stronie albo w ogóle zrobić cały dzień na jednej stronie. Ale dzieło Aliny to coś, o czym marzę!

    • Lazurowy Ptak

      Właśnie czasami znajomi się ze mnie śmieją, że zamiast po prostu zapisać plan dnia czy zadania do wykonania, to zakreślam wszystko na milion różnych sposobów i bawię się naklejkami :D Bullet Journal również jest bardzo fajną opcją dla osób kreatywnych- jakiś czas temu podglądałam prace dziewczyn/blogerek, które nie tylko uzupełniały swoje zeszyty, ale również dodawały coś od siebie i tworzyły przepiękne spersonalizowane kalendarze z grafikami.

  • Zasanawiałam się nad tym organizerem, ale zdecydowanie kalendarze z uzupelnionymi juz datami, często planuje tygodnię, miesiace do przodu i zawsze wydawalo mi się, że organizer bez dat się nie sprawdzi. Twój wpis sprawił, że jeszcze raz przyjrzę się temu organizerowi, pokazałaś, że jednak może fajnie się sprawdzać. Dziękuję.

    • Lazurowy Ptak

      Bardzo mi miło, że wpis się spodobał i był dla Ciebie pomocny! :) U mnie organizer sprawdza się bezbłędnie, ale wiadomo, że każdy sam musi zobaczyć, czy taki sposób planowania (bez dat) jest dla niego odpowiedni.

  • jeszcze nie spotkałam się z takim zeszytem-organizerem. Jak będę w księgarni muszę zobaczyć jak to na żywo wygląda bo wydaje mi się bardzo interesujące i pomocne :)

    • Lazurowy Ptak

      Wiedziałam, że o czymś zapomniałam napisać! Niestety dostępność organizera jest ograniczona – możemy go zakupić jedynie w sklepie internetowym Aliny: http://organizacjaodzaraz.pl/

  • Nie korzystam z organizera, a na organizacje czasu nie narzekam ;)

    • Lazurowy Ptak

      To tylko pozazdrościć :) Ja bym o połowie spraw zapomniała, muszę mieć wszystko zapisane.

  • Mam kolegę, który w kalendarzu ma całe swoje życie prywatne i zawodowe. A i tak… w tym ginie. Ja rzadko korzystam z kalendarza papierowego czy plenera. Od jakiegoś czasu kalendarz w komórce zsynchronizowany z zadaniami w Outlooku zupełnie mi wystarczają. Tylko co by było gdyby nie było prądu albo internetu … Wtedy plener wygrywa :)

    • Lazurowy Ptak

      Dlatego tak ważne jest, aby organizację czasu przystosować do swoich wymagań i potrzeb. Nie u każdego sprawdzą się te same rozwiązania. Jakiś czas temu próbowałam korzystać z kalendarza w komórce i nawet całkiem nieźle mi to szło, ale zatęskniłam za tradycyjnym notesem i długopisem :)

  • Naglypowiewwiatru

    Ale masz śliczne paznokcie.

    • Lazurowy Ptak

      Dziękuję :)

  • Ciągle zastanawiam się nad tym organizerem, dużym plusem jest brak dat.