Stylizacja do teatru lub na inne wielkie wyjście + kolejny uszytek!

wpis w: Moda, Szycie | 14

Witajcie kochani! Wiem, że pojawiam się i znikam (niestety zdecydowanie częściej jednak znikam), ale mam cichą nadzieję, że ktoś tu jeszcze czasem zagląda ♥ Pomimo moich długich nieobecności zapewniam Was, że nie zamierzam usuwać bloga, daję sobie jednak trochę więcej czasu na przygotowanie kolejnych postów  Chciałabym, aby blog zawierał przede wszystkim treści związane z szyciem, a sam proces tworzenia ubrań jest niestety dość żmudny i bardzo czasochłonny. Jeśli chcecie wiedzieć na bieżąco, co się u mnie dzieje (lub nad jakim uszytkiem aktualnie pracuję), zapraszam do podglądania mnie na  Facebooku lub Instagramie. W tych mediach pojawiam się zdecydowanie częściej!

Zestaw, który dla Was dziś przygotowałam, stał się jednym z moich ulubieńców ostatniego miesiąca. Gruba, dzianinowa sukienka z dekoltem w kształcie litery V idealnie sprawdza się podczas zimowych wyjść. Pomimo oversize`owego kroju, nie przytłacza ona sylwetki, pomaga także ukryć drobne mankamenty figury. Dwie duże kieszenie na przodzie dodają sukience nonszalancji, przełamując tym samym jej elegancki charakter.

Aby uniknąć wrażenia przytłoczonej sylwetki, do sukienki dobrałam cienkie rajstopy w kropki (40den) oraz zamszowe botki w tym samym kolorze. Jeśli mamy w planach dłuższy spacer, jako obuwie możemy wybrać czarne, skórzane kozaki do kolan – również świetnie się sprawdzą. Uzupełnieniem stylizacji jest szary, wełniany płaszcz o lekko dopasowanym, podkreślającym sylwetkę kroju. Bardzo lubię ten element garderoby, sprawia że każda stylizacja wydaje się bardziej szykowna! Do całości dobrałam także szary, wełniany szalik oraz tytułowy uszytek – niebieską torebkę (o czym opowiem Wam za chwilę). Stylizację dopełniłam srebrną biżuterią – naszyjnikiem z logiem Supermana, chokerem w gwiazdy/księżyce oraz dwoma bransoletkami z motywem serca i motyla.

Stylizacja do teatru

Skórzaną kopertówkę uszyłam podczas jednych z warsztatów organizowanych przez pracownię krawiecką Slow Fashion Cafe. Pewnie będziecie zaskoczeni, ale cały projekt (od wybrania wzoru, poprzez szycie, aż do końcowego zaimpregnowania materiału), zajął mi jedynie 4 godziny! Torebka wykonana jest ze skóry, która po uszyciu, tak jak wspomniałam, została zaimpregnowana specjalnym preparatem, aby nie uległa zniszczeniu. Forma jest bardzo prosta, model ten nie zawiera podszewki, natomiast w środku posiada małą przegródkę na różne drobiazgi. Było to moje pierwsze zetknięcie się z szyciem skóry i zdradzę Wam, że całkiem sprawnie mi poszło. Dowiedziałam się także, że skóry nie można fastrygować, ani spinać szpilkami, ponieważ na materiale pozostają trwałe dziury. Skórę należy szyć bezpośrednio na maszynie.

Jak zwykle jestem bardzo ciekawa, co myślicie o mojej dzisiejszym stroju dnia, więc niecierpliwie czekam na komentarze! Koniecznie dajcie znać, czy stylizacja przypadła wam do gustu